Sobota Suchych Dni Wielkiego Postu
Sobota podczas Suchych Dni jest zawsze najtrudniejsza, bo przychodzi po piątku, a więc już po dniu postnym. Życie toczy się dalej, obowiązków nie ubywa, a świat dookoła, nawet ten katolicki jakże zawężony świat, żyje już innym rytmem. Kto wie czym są Suche Dni? Kto doceni ich wartość? Kto odważy się naśladować zwyczaje naszych przodków? Nie ma co ukrywać: żyjemy na pustyni. I jak na pustyni: trudno tu spotkać człowieka, który będzie ci bratem.
W sobotę Suchych dni jest największe bogactwo czytań, co wynika z czuwań, które podejmowano z soboty na niedzielę. Mamy więc 6 lekcji i ewangelię. Jest z czego wybierać. Jak dotąd nie miałem z wyborem żadnego problemu: po prostu czytam i wiem, że to ten wers. Dzisiaj trochę dłużej to trwało, ale ostatecznie zdecydowałem się na fragment ewangelii:
Hic est Fílius meus diléctus, in quo mihi bene complácui: ipsum audíte.Ten jest Syn mój miły, w którym upodobałem sobie: Jego słuchajcie.
Cóż tu więcej pisać? Po prostu: ipsum audite.