Pierwsza niedziela Wielkiego Postu
Pierwsza niedziela Wielkiego Postu zdominowana jest przez tractus, który na własny użytek nazwałem Tractus Maximus, bo faktycznie jest najdłuższym utworem chorałowym, który znam. Niemal 13 min śpiewu. Drugi taki Tractus Magnus będzie w Niedzielę Palmową (ponad 12 min śpiewu). Przygotowując się do śpiewania w pierwszych latach tak bardzo skupiłem się na nutach, że zupełnie nie zauważyłem czego dotyczy tekst, a jest tak piękny, że naprawdę szkoda byłoby go ciąć czy skracać. Niech więc wybrzmi niemal w całości Psalm 90:
₁. Qui hábitat in adjutório Altíssimi, * in protectióne Dei cœli commorántur. ₂. Dicet Dómino: Suscéptor meus es tu et refúgium meum: * Deus meus, sperábo in eum. ₃. Quóniam ipse liberávit me de láqueo venántium * et a verbo áspero. ₄. Scápulis suis obumbrábit tibi: * et sub pennis ejus sperábis. ₅. Scuto circúmdabit te véritas ejus: * non timébis a timóre noctúrno. ₆. A sagítta volánte per diem, a negótio perambulánte in ténebris: * a ruína et dæmónio meridiáno. ₇. Cadent a látere tuo mille, et decem mília a dextris tuis: * tibi autem non appropinquábit. ₈. Quóniam Angelis suis mandávit de te: * ut custódiant te in ómnibus viis tuis. ₉. In mánibus portábunt te: * ne umquam offéndas ad lápidem pedem tuum, ₁₀. Super áspidem et basilíscum ambulábis: * et conculcábis leónem et dracónem. ₁₁. Quóniam in me sperávit, liberábo eum: * prótegam eum, quóniam cognóvit nomen meum, ₁₂. Invocábit me, et ego exáudiam eum: * cum ipso sum in tribulatióne. ₁₃. Erípiam eum et glorificábo eum: * longitúdine diérum adimplébo eum, et osténdam illi salutáre meum.
I mamy piękne, poetyckie tłumaczenie Jana Kochanowskiego, które swego czasu ciekawie melodeklamował Grzegorz Braun:
₁. Kto się w opiekę odda Panu swemu, * a całym sercem szczerze ufa Jemu, * śmiele rzec może: mam obrońcę Boga, * nie przyjdzie na mnie żadna straszna trwoga.
₂. Ciebie On z łowczych obieży wyzuje * i w zaraźliwym powietrzu ratuje; * w cieniu swych skrzydeł zachowa cię wiecznie, * pod Jego pióry uleżysz bezpiecznie.
₃. Stateczność Jego tarcz i puklerz mocny, * za którym stojąc, na żaden strach nocny, * na żadną trwogę, ani dbaj na strzały, * którymi sieje przygoda w dzień biały.
₄. Stąd wedle ciebie tysiąc głów polegnie, * miecz nieuchronny ciebie nie dosięgnie, * a ty zdumiały oczyma swoimi * niechybną pomstę ujrzysz nad grzesznymi.
₅. Iżeś rzekł Panu: „Tyś nadzieją moją”, * iż Bóg najwyższy jest ucieczką twoją, * nie padnie na cię żadna zła przygoda, * ani się znajdzie w domu twoim szkoda.
₆. Aniołom swoim każe cię pilnować, * gdziekolwiek stąpisz, będą cię piastować, * na ręku nosić, abyś idąc drogą * na ostry kamień nie ugodził nogą.
₇. Będziesz bezpiecznie po żmijach zjadliwych * i po padalcach deptał niecierpliwych, * na lwa srogiego bez obrazy wsiądziesz * i na ogromnym smoku jeździć będziesz
₈. Słysz, co Pan mówi: „Ten kto Mnie miłuje * i ze Mną sobie szczerze postępuje, * i Ja go także w jego każdą trwogę, * i nie zapomnę, i owszem, wspomogę.
₉. Głos jego u Mnie nie będzie wzgardzony, * Ja mu w przygodzie udzielę obrony; * niech pewien będzie szczęścia i zacności, * i lat sędziwych, i Mej życzliwości”.